witajcie w mojej krainie

w krainie matki doświadczonej ....


...mamy ANIOŁKA -Wyjątkowego 28.07.2009-06.08.2009...
... mamy Wesołki -SŁODKIEJ od 10.2010....







piątek, 7 stycznia 2011

jedynaczka/nie jedynaczka

zaczęłyśmy od biegania po komisjach i lekarzach. najbardziej irtującym dla mnie pytaniem było czy Wesołka jest jedynaczką. czuję wywieraną presje ;P, bo niby jakie to ma znaczenie w orzeczeniu o niepełnosprawnosci np. czy jesli ma rodzeństwo to niepełnosprawność będzie inna? już w szpitalu robili wywiad i zadali to pytanie, a ja wtedy zwyczajnie nie wiedziałam co powiedziec. dla mnie jedynaczką nie jest, ma brata przecież. tak ma, tylko, ze nie na tym świecie, nie wychowują sie razem to prawda, ale jak mam powiedzieć, ze jest jedynaczką to jakbym sie wyparła naszego wyjątkowego. z drugiej strony nie mam ochoty mowic o slosie i tłumaczyć kazdej pielegniarce. zapytałam wiec pani diabetolog co ja mam odpowiadac, bo w wywiadzie musiałam napoknąc o wszystkich chorobach i skoro juz wyjawiłam co i jak to zapytałam co w takiej sytuacji. dla niej Wesołka jest jedynaczką, bo wychowuje sie sama- bez rodzeństwa.
aż mi zgrzyta ....