miesiąc jak każdy z 12-tu? występują co roku jak gdyby nigdy nic. 2 lata temu zaczęła sie nasza , nie- przygoda to złe słowo, nasze zmagania z genetyką. ilekroć świeci słońce i siedzę w pracy lub czuję gdzies ten specyficznny zapach przyrody budzacej sie do życia to wracają mi wspomnienia... czuję kontakt z naszym Wyjątkowym jakoś tak wyjątkowo mocno. Pamietam jak dziś, moje wyjazdy na badania do miasta obok, te myśli i nadzieję. Wiem, że tak bedzie już zawsze w kwietniu.
Śpij w spokoju mój aniołku :*
środa, 20 kwietnia 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz