witajcie w mojej krainie

w krainie matki doświadczonej ....


...mamy ANIOŁKA -Wyjątkowego 28.07.2009-06.08.2009...
... mamy Wesołki -SŁODKIEJ od 10.2010....







sobota, 9 kwietnia 2011

oswajanie ciąg dalszy

poskarżyłam sie na blogu i siły we mnie wstępują powoli :) taka huśtawka nastrojów to norma u mnie od długiego czasu już. to sie zmienia z godziny na godzinę dosłownie, moze serotnina u mnie jest wyrzucana tak jak u Wesołki insulina z trzustki- nagle i niewiadomo kiedy to nastąpi ;P

Wesołka choruje juz 5 m-cy, teraz 6 leci. ostatnia infekcja zrobiła małe zamieszanie i cukry były wyższe, wiec zapotrzebowanie na insulinę troche wzrosło. teraz chyba sie to unromowało.
Insuliny bazowej teraz ma 2 jednostki (to malutko w sumie), zdarzaja sie niedocukrzenia i nie wiem czy obnizac czy nie. Czekamy na pompę insulinową, ma byc jeszcze w kwietniu....zobaczymy czy pani doktor nam ją teraz karze podłączać skoro tej insuliny aż tak dużo nie potrzebujemy znowu. Mam tylko nadzieje, ze pompa dla nas jednak będzie, bo co jeśli cukry zaczną za chwile szaleć? tego nikt nie jest w stanie przewidziec. W piatek mamy diabetologa to sie dowiem wiecej. No i w związku z pompowaniem czeka nas teraz więcej pracy, ale damy radę. oby Wesołka też i polubiła swoją pompę, bo do niedawna nie chciała o niej słyszeć. przekonało ją to, że bedzie mogła jeść wtedy kiedy będzie chciała a nie o wyznaczonym czasie.

**********************************************************************************
życie niesie sporo niespodzianek jak widać. z bloga matki po stracie dziecka zrobił sie blog z życia matki "słodkiego" dziecka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz