witajcie w mojej krainie

w krainie matki doświadczonej ....


...mamy ANIOŁKA -Wyjątkowego 28.07.2009-06.08.2009...
... mamy Wesołki -SŁODKIEJ od 10.2010....







wtorek, 9 lutego 2010

szklanka do połowy pusta, czy pełna?

Cieszyć się z tego co było?
Czy smucić z tego, że już nie ma?

Od listopada codziennie mamy swoją rocznicę, rok temu jeszcze byłeś, cieszyłam się z Twojej obecności.
Codziennie prawie myślę sobie, rok temu to, rok temu tamto.... Cieszę się, że byłeś.... mogło Cię przecież w ogóle nie być.... dzięki temu, że byłeś poznałam parę niesamowicie niesamowitych kobiet. Na razie tylko wirtualnie, ale mimo to i tak jestem o wiele bogatsza. Zakładam oczywiście, że nie cierpiałeś... bo jeśli tak to nic nie jest tego warte.
Prawda jest taka, że życie trzeba brać takim jakie jest, nie mamy wyjścia. Pewnych rzeczy nie zmienimy i nie na wszystko mamy wpływ. Tak więc żyję dalej. Staram sie cieszyć z każdego dnia, choć są to dni bez Ciebie, bez Twojego uśmieszku, głosiku i postępów w rozwoju.... Staram się, ciągle się staram, czasem już nawet to jakoś samo wychodzi.
Czyli co, trzeba sie cieszyć z tego co było i z tego co jest. Wspominać radośnie i raczej tylko te dobre chwile....
Dziś mi wyszło, że szklanka do połowy pełna :) takich dni jak najwięcej i sobie i wszystkim dookoła życzę!

Poza tym mamy nasz największy Skarb- Wesołkę, z nią to czasami z tej szklanki, aż się wylewa :)

1 komentarz:

  1. cieszy mnie twoja radość i udziela się- a jak! więcej takich pozytywnych dni..i jasnego spojrzenia!

    OdpowiedzUsuń