witajcie w mojej krainie

w krainie matki doświadczonej ....


...mamy ANIOŁKA -Wyjątkowego 28.07.2009-06.08.2009...
... mamy Wesołki -SŁODKIEJ od 10.2010....







sobota, 27 marca 2010

przypadek czy przeznaczenie?

Ostatnio w moich uszach dzwoni takie powiedzenie: "nic sie nie dzieje przypadkiem"- uczepiło sie mnie jak rzep. No bo tak patrząc wstecz, czy to wszystko co do tej pory przeżyłam mogło być zupełnym przypadkiem? Tyle złego i dobrego i jakoś mam przeświadczenie, że tak własnie miało być, że dlatego sie te badania w CZD przeciągają, bo wyniki mam poznać w tym, a nie innym momencie? po takim czasie mam już lekki dystans, gdyby to było wcześniej mogłabym sie załamać np. a teraz załamana być nie powinnam, bo dużo mam do zrobienia. No bo czy przypadek sprawił, że nasz Wyjątkowy został wyjątkowym pod takim, a nie innym względem. Nie będzie wyjątkowym sportowcem, malarzem, czy architektem. Przez 9 dni był wyjątkowy na tym świecie, teraz pozostaje wyjątkowy w naszych sercach.
To sprawił gen, jego mutacja, którą posiadamy oboje z M. Zatem znowu pytam się czy to przypadek sprawił, że właśnie z nim się związałam? Jak to się stało, że M. stanął na mojej drodze i właśnie w takim momencie. M. był zupełnym przeciwienstwiem mojego ex, to M. potrafił dać to poczucie bezpieczeństwa, którego tak bardzo potrzebowałam. Gdyby nie przeżycia z exem to na M. pewnie w ogóle bym nie spojrzała.... Poza tym te zmutowane geny mogły połączyć się już szybciej. Jakże inaczej wszystko by sie potoczyło.... a tak jestem tu i teraz( i zadaje sobie te wszystkie pytania ;) ) z pokoju obok dobiegają odgłosy zabawy Wesołki (własnie wybyłam do niej na chwilkę i stoczyłyśmy małą wojnę na gilgotki :D), chrapanie psa, M. kręcący sie po kuchni.... budowanie domu, ponowne starania o kolejne Szczęście.
Przypadek? Przeznaczenie? co tym wszystkim zawiaduje, czy ktos w ogóle zawiaduje? hmmmmm
Odpowiedź pewnie jest prosta, tylko ja to sobie jak zwykle za bardzo zakręcam ;) zreztą nie tylko ja, takich jest wielu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz