Sprawa kolejnego Szczęścia nabrała znów barw, jasnych i kolorowych, przepełnia mnie całą. Czekam na finał i wierze, choć po drodze był spory zawód, że tym razem finał będzie szczęśliwy. Pisząc zawód nie mam na myśli Wyjątkowego, tylko zniechęcenie nas w OA. Widać musieliśmy przejść dłuższą drogę niż zakładaliśmy. Teraz zakładam, że było to z jakichś powodów bardzo potrzebne, że miało głębszy sens.
Muszę też wierzyć, że kolejne Szczęście cierpliwie na nas sobie czeka, wole nie myślec, co może przechodzić. Dlatego mam nadzieje, że budowa zakończy sie zgodnie z planem i nie będzie opóźniać naszych starań. Jeszcze bardziej mnie to KW wkurza w tym momencie, bo nie tylko finalizację sprzedaży mieszkania nam opoźnia, ale coś o wiele bardziej ważnego może opóźnić.
sobota, 27 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz