Mam wrażenie, że rozpoczął sie nowy rozdział w moim życiu. zrozumiałam, że mogę zacznąć żyć normalnie, cieszyć się codziennością i nie będzie to wcale oznaczć, że mniej pamietam o Tobie, Drugi mój. mam nadzieje, że w końcu to do mnie dotarło tak na prawdę.
Dziś sobota, normalny dzień, jeszcze tak niedawno oznaczał kolejny tydzień Twojego życia w moim łonie. teraz sobota jest sobotą, dniem wolnym od pracy, tamte soboty odeszły bezpowrotnie, ale nie Ty, Ty jestes w moim serduchu na zawsze.
Wesołko od niedawna zaczęłaś przychodzić do naszego łóżka w nocy i mimo, iż mniejsca dużo mniej, bo zabierasz ze sobą cały swój majdan- lale, misie i co tam jeszcze Twoja malutka rączka dźwignie :), to i tak to lubię. fajnie tak się z Tobą śpi, czuje się Twoje ciepełko i słyszy równy, spokojny oddech.... tak jest dobrze, szkoda, że kiedyś z tego wyrośniesz.
Za chwilę jedziemy do babci na rubinkowo, tam zostaniesz i będziesz jak zwykle z babcią dokazywać i bawić się świetnie, a my z tatą poszukamy nowego dywanu do Twojego pokoju.
wtorek, 26 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz