Styczeń 2010 za chwilkę stanie sie historią.
w sumie nic konkretnego sie w nim nie wydarzyło, więc tęsknić za nim nie będę.
prace prawie zmieniłam, ale tylko prawie...czy to słuszna decyzja- okaże sie po czasie.
wyników jeszcze nie znamy, co mnie trochę niepokoi, bo muszą coś tam powtórzyć, ale dlaczego nie wiem.
szafirkowe sprawy tylko lekko drgnęły do przodu, ale ważne, że drgnęły. tegoroczna zima i tak skutecznie by nas przystopowała.
Wesołko postanowiłaś, że zostaniesz weterynarzem od piesków,
już zaczęłaś swoją praktykę, nasz labek ma ciężkie życie ostatnio ;)
na szczęście ma się gdzie schować i wtedy zajmujesz sie pluszowymi psiakami :D
nie wszyscy weterynarze urządzają przyjęcia urodzinowe swoim psiakom - będziesz wyjątkowa :)
a tak stworzyłaś z kartki swojego przyjaciela- Azara
niedziela, 31 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz